To już ponad rok razem
Prowadzę salon od siedmiu lat. Paznokcie, rzęsy — pełny grafik, zero problemów. Ale kosmetologia, czyli zabiegi na twarz leżały. 1-2 wizyty miesięcznie, mimo że robiłam reklamy na Facebooku. Jeśli jakaś klientka przyszła to tylko raz, a następnie już nie wracała. Brakowało całego procesu — od pierwszego kontaktu po pierwszą wizytę i sprzedaż pakietu zabiegowego.
Trafiłam na ADEX i umówiłam się na rozmowę, bo pomyślałam, że nic mnie to nie kosztuje. I to był strzał w dziesiątkę. Ponad 94% klientek z reklam faktycznie pojawia się na wizytach, a co druga kupuje pakiet — coś czego wcześniej w ogóle nie sprzedawałyśmy.
ADEX zajął się wszystkim: reklamami, konsultacjami telefonicznymi, umawianiem klientek prosto do Booksy, pobieraniem zadatków, zmianami terminów i przypomnieniami o wizytach, analityką i szkoleniem mojego zespołu (warsztaty sprzedażowe są świetne). Zwracają uwagę na rzeczy, na które sama bym nie wpadła, i są tak samo dostępni po podpisaniu umowy jak przed nią.
Jeśli się wahasz — po prostu umów się na rozmowę.








